Jezioro Paprocany – letni raj dla dzieci

Paprocany_1

Paprocany, odkryte późno ale lepiej późno niż wcale

Nie wiem dlaczego pojechaliśmy tam dopiero dzisiaj. Od co najmniej 2 sezonów słyszałam od znajomych, jak tam jest mega i super. Nie potrafię tego wyjaśnić. Ponieważ obecnie temperatury sięgają zenitu i mamy nareszcie takie lato, jakie kocham, postanowiłam dopełnić szczęścia i umożliwić dzieciakom szaleństwo w wodzie. Kompleks Paprocany, nad jeziorem o tejże nazwie, to naprawdę pełny wypas. Począwszy od ogromnego placu zabaw, częściowo zabudowanego w formie dużego statku, poprzez lodziarnię w budynku w kształcie barki, po wodny plac zabaw – wszystko tam jest na wysokim poziomie. Nabrzeże jeziora także jest obudowane w formie nawiązującej do stylistyki żeglarskiej, deptaki z drewna egzotycznego oraz kształty budowli wskazują na ten sam trend. Jest tam kilka kawiarni a wkrótce ma powstać bardzo modernistyczny budynek beach baru, nawiązujący stylistyką do zabudowy całego nabrzeża.

Paprocany_5

Paprocany_6

Nad Paprocany pojechałam sama z moimi dziećmi, wielką torbą i całym sprzętem fotograficznym i naprawdę było super. Plac wodny przyćmił pozostałe atrakcje i dopiero gdy dzieci porządnie się wymoczyły przyszedł czas na obrzucenie pozostałych atrakcji łaskawszym wzrokiem.

Paprocany_2

Paprocany_3

Paprocany_4

Jakie atrakcje czekają na dzieci?

Wodny plac zabaw to wydzielony placyk, ogrodzony wokół, a w nim kilka (kilkanaście?) fontann o różnym kształcie, wielkości i metodzie „wylewu” wody. Dzieci wchodzą do środka a następnie biegają bez ładu i składu aż wystylizują się na „mokrą kurę”, wtedy biegają aż kończyny kompletnie odmokną. To moment, kiedy jest szansa aby się ewakuować w kierunku pozostałych, suchych atrakcji. Wtedy dzieciaki wskakują na statek – plac zabaw, bądź bawią się obok na kolejnym, sporym placu zabaw. Dla moich dzieci największa atrakcją była lina z zawieszonym siodełkiem, na której zjeżdżały. Na pewno będziemy tam częstymi gośćmi tego lata.

Paprocany_8

Paprocany_7

Paprocany_9