Do Afrykarium z dzieciakami

1

Gdzie się znajduje najładniejsze Afrykarium w Polsce?

Od dawna planowaliśmy odwiedzić nowo powstałe Afrykarium przy ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu. Jednak zima jakoś nie sprzyjała tak dalekim wyjazdom i spontanicznie zdecydowaliśmy się na to któregoś marcowego dnia. Wrocław pomimo dobrego połączenia za pomocą A4 z Katowicami, jednak nie leży „rzut beretem” więc podróż zajęła nam trochę. A wraz z nią nasze kultowe już „daleko jesce?”, „cy jak policę do dziesięciu to juz będziemy?”, „cemu jesce nie jesteśmy?”, „już tak długo jedziemy”. Najdziwniejsze jest to, że to zdarza się w trakcie wyjazdów z kategorii krótkie. Dystanse 1500 km i więcej pokonujemy bez podobnych pytań. Może jest to kwestia odpowiedniego nastawienia do podróży 🙂

Koniec końców do Afrykarium szczęśliwie dojechaliśmy, po drodze nieśmiertelne balony z helem jako tzw. must have (25 zł za kawałek worka wypełnionego niczym – najlepszy interes ever) bez którego dalsza podróż mijałaby się z celem. Budynek mieści się na samym początku zoo więc nie musimy zbyt daleko iść. Przy wejściu usłyszeliśmy głośnie „WOW”. Nasze dzieci dopadły do najbliższych akwariów, pootwierały gębale i szybko zrzuciwszy odzienie wbiły się w rzekę zwiedzających.

2

W poszukiwaniu widowiskowego oceanarium z prawdziwego zdarzenia

Muszę przyznać, że nie widziałam takiego obiektu nigdy choć nie powiem, próbowaliśmy. Byliśmy w Gliwicach, każdy kto był wie. Cztery akwaria na krzyż. Byliśmy w Gdyni, choć znajomi mieszkający w Sopocie nadziwić się nie mogli, co my tam zobaczyć chcemy. Otóż nie to co zobaczyliśmy. Nie dawaliśmy za wygraną. W trakcie pobytu w Neapolu naszym kluczowym punktem zwiedzania miało być Oceanarium. A jakże, jesteśmy zagranicą, światowo tu więc i oceanarium będzie pierwsza klasa. Zwłaszcza że takie zabytkowe i w pięknym budynku położone. Będzie czad. Weszliśmy, ja zaniepokojona niską jak na włoskie standardy ceną, rozglądałam się podejrzliwie. Po obejściu niewielkiego, mało imponującego parteru skierowałam swe kroki ku schodom jednak zostałam zatrzymana przez pana z kasy. Zapytałam gdzie jest reszta do zwiedzania na co padły słowa: Finito. End. Koniec po prostu. Byłam w szoku i uznałam, że fajne oceanarium nie istnieje na tym padole. Aż ukazał się oczom moim napis w internetach: nowe Afrykarium otwarte!! Patrzę, myślę, wygląda dobrze. Ale na zdjęciach w sieci i gdyńskie wyglądało odjazdowo. Szukam dalej, nie pamiętając, że miałam zapomnieć o tych rozrywkach. Koniec końców jako człowiek ciekawski z natury postanowiłam sprawdzić sama i tak tu trafiliśmy.

3

Czy naprawdę warto odwiedzić wrocławskie Afrykarium?

I nareszcie mogę powiedzieć: Warto!! Nawet trzeba to zobaczyć bo jest naprawdę pięknie, ciekawie. Nam oglądanie akwariów zajęło ok. 2 h, dzieciaki były naprawdę podekscytowane. Niestety zdjęcia robiliśmy tam tylko telefonem i wyszły średnie, w związku z tym zamieściłam zdjęcia udostępnione przez Afrykarium.

Jeżeli macie stosunkowo niedaleko do Wrocławia gorąco zachęcam do spędzenia tam któregoś dnia.

5

4